Za młody, za stary – czyli profil kierowcy idealnego

Przytoczone w tytule słowa piosenki Ryszarda Rynkowskiego dość trafnie oddają istotę problemu. Młodzieniec za kółkiem to brawura, brak doświadczenia i nadmierna prędkość, staruszek – słaby wzrok, spadek refleksu i spowalnianie ruchu drogowego. A może to tylko krzywdzące stereotypy? Spróbujmy stworzyć profil idealnego kierowcy.

Za młody

W 2016 roku mają zostać wprowadzone w Polsce nowe przepisy dotyczące młodych kierowców. Projekt ustawy zakłada, że po zdaniu egzaminu na prawo jazdy, przez osiem miesięcy będą oni jeździć z zielonym listkiem przyklejonym na tylnej szybie. Ponadto będą mogli rozwijać prędkość maksymalną nieprzekraczającą 100 kilometrów na godzinę – nawet na autostradzie. Jest to odpowiedź polskich polityków na dużą liczbę wypadków powodowanych przez świeżo upieczonych uczestników ruchu. Statystyki roczne z 2012 roku nie pozostawiają złudzeń – najczęściej sprawcami wypadków są właśnie osoby młode w wieku od 18 do 24 lat. W ciągu roku średnio 0,17% młodych kierowców powoduje wypadek. Na drugim miejscu, z wynikiem 0,11% plasują się osoby w wieku 25-39 lat.

 Za stary

A co z seniorami? Często, zwłaszcza przy okazji ciężkich wypadków spowodowanych właśnie przez osoby starsze, podnoszone są głosy o konieczności wprowadzenia obowiązkowych badań lekarskich dla kierowców powyżej 70 roku życia. Najczęstszym zarzutem w kierunku seniorów jest ich mniejszy refleks i słabszy wzrok. A co mówią statystyki? Osoby w wieku 60+ spowodowały w 2012 roku 3,5 tysiąca wypadków, co daje 0,004% sprawców w tej grupie wiekowej. Trzeba jednak zaznaczyć, że starsi kierowcy jeżdżą z reguły dużo mniej niż osoby młode.

 Idealny

Z uśrednienia statystycznego można spróbować wyłonić profil kierowcy idealnego. Pewne jest, że będzie to… kobieta. Przedstawicielki płci pięknej powodują bowiem ok. 21% wypadków w porównaniu do ponad 74% w przypadku mężczyzn. Będzie to ponadto osoba starsza, w wieku ponad 60 lat, ewentualnie między 40 a właśnie 60 rokiem życia. Większość kierowców zapewne kręci w tym momencie głową z niedowierzaniem. Dane są jednak nieubłagane – największym zagrożeniem na drodze jest mężczyzna, młody lub w średnim wieku, jadący z nadmierną prędkością. Warto o tym pomyśleć i zdjąć nogę z gazu.

Wiek, czy doświadczenie nie są więc wyznacznikami bezpiecznej jazdy. Warto jednak zadbać o komfort swój, pasażerów i innych kierowców. W końcu ewentualne kolizje nie kończą się na szkodach samochodowych, ale też dotykają ludzi. Zakup nowego samochodu powinien być przemyślany, a nie spowodowany nieszczęśliwym wypadkiem.